Biuro prasowe d*fusion communication
Badania d*fusion communication - komunikacja w 140 znakach

Badania d*fusion communication - komunikacja w 140 znakach

Opublikowany

Twitter jest źródłem informacji dla ponad 90% polskich dziennikarzy uczestniczących w badaniu

Twitter coraz częściej staje się podstawowym źródłem informacji dla dziennikarzy. Przekaz zawarty w 140 znakach bywa inspiracją do stworzenia artykułu, pozyskania komentarza, a nawet przygotowania wywiadu. To na Twitterze dziennikarze w szybki sposób wyszukują informacje, zbierają opinie oraz kontaktują się z przedstawicielami różnych branż. Jednak, według opinii respondentów, ten popularny mikroblog nie wyeliminuje w przyszłości tradycyjnej dystrybucji komunikatów prasowych.
Agencja PR d*fusion communication przeprowadziła wśród polskich dziennikarzy badanie zatytułowane „Komunikacja w 140 znakach”, które wykazało, że:
•Twitter jest źródłem informacji dla 90% badanych dziennikarzy.
•Niespełna 83% dziennikarzy korzysta z Twittera przy realizacji obowiązków służbowych przynajmniej raz w tygodniu, a 58% ma go włączonego przez cały czas.
•Dla prawie 63% dziennikarzy Twitter jest narzędziem ułatwiającym kontakt na linii dziennikarz – firma/instytucja.
•Ponad 74% dziennikarzy wyszukuje na Twitterze informacje, dla 56% uczestników badania jest on miejscem do zbierania opinii, natomiast 46% szuka na Twitterze inspiracji do tekstów.

W badaniu wzięło udział 82 dziennikarzy, którzy potwierdzili rosnący wpływ Twittera na kształtowanie współczesnego dziennikarstwa w Polsce.

Demografia polskiego dziennikarza na Twitterze

Analiza najpopularniejszych i najbardziej zasięgowych profili na Twitterze pokazuje, że w Polsce korzystają z niego najczęściej dziennikarze, politycy, sportowcy, artyści, blogerzy i liderzy opinii. Na Twitterze można umieszczać swoje przemyślenia i opinie, dyskutować i wchodzić w polemikę oraz publikować newsy.  Dla ponad 62% badanych respondentów Twitter jest niezbędnym narzędziem kontaktu na linii dziennikarz – firma czy instytucja. Polscy dziennikarze najczęściej „śledzą” rzeczników i PR-managerów. Wskazuje tak przeszło 68% badanych. Na drugim miejscu znajdują się profile firmowe, co potwierdza niespełna 54%. Naczelne kierownictwo firm lub instytucji jest obserwowane na mikroblogu przez 44% uczestników badania. Dane te nie powinny dziwić. Powód? Podglądanie profili firmowych przyspiesza zdobywanie informacji na ich temat oraz ułatwia kontakt.
Pytanie nr 3.JPG

Twitter źródłem informacji

Z badania wynika, że Twitter jest źródłem informacji dla ponad 90% dziennikarzy biorących udział w badaniu. Niemal 60% korzysta z tego narzędzia przez cały czas, co pozwala wysnuć wniosek, że 2/3 traktuje Twittera jako jedno z podstawowych źródeł pozyskiwania informacji. Dla niespełna 75% przebadanych dziennikarzy mikroblog jest miejscem, które w szybki i sprawny sposób pozwala na wyszukiwanie wiadomości. Ponad 56% zbiera na Twitterze opinie na określony temat, natomiast 46% szuka tam inspiracji do swoich tekstów. 

Oscar dla DiCaprio, zwycięstwo Niemiec w finale Mistrzostw Świata w piłce nożnej, reelekcja Obamy to wydarzenia, które biły rekordy popularności i rozchodziły się z prędkością setek tysięcy tweetów na minutę. Tak, tweet na minutę to nowy wskaźnik prędkości newsa, a Twitter to wielkie targowisko, gdzie można je zdobyć. Nie trudno się zatem dziwić, że dziennikarze i PR-owcy biorą czynny udział w tym wyścigu. Jeśli dziennikarz może znaleźć ciekawy temat za pomocą kilku kliknięć myszką, to tym bardziej PR-owcy powinni być tam obecni. Prostota i szybkość Twittera są jednak nie tylko szansą, ale również zobowiązaniem. Do tego tempa trzeba się dostosować, co ma szczególne znaczenie np. w sytuacjach kryzysowych, które w sieci rozprzestrzeniają się w tempie wykładniczym – komentuje Łukasz Malczewski, dyrektor zarządzający w d*fusion communication.

Łukasz Malczewski, dyrektor zarządzający w d*fusion communication.

Pytanie nr 5.JPG

Artykuł na podstawie tweeta

Dziennikarze, którzy szukają na Twitterze inspiracji bardzo często pozyskują z niego newsy na potrzeby codziennej pracy zawodowej. Popularnym zjawiskiem jest tworzenie artykułów na bazie tweetów, w których cytowani są konkretni użytkownicy. Na największych portalach w Polsce można dostrzec teksty powstałe wyłącznie na podstawie Twittera, jednego źródła czy kilku wpisów. Eryk Mistewicz, Prezes Instytutu Nowych Mediów, określa z tego względu współczesne dziennikarstwo mianem „twitterodziennikarstwa”[1]. Twitter wydaje się być bardziej elitarny od Facebooka z kilku powodów. Z jednej strony, w Polsce jest o wiele mniej osób, które „ćwierkają” od tych, które przewijają tablicę i tworzą treści na Facebooku. Z drugiej strony, Twitter nie zalewa w tak intensywny sposób osi czasu niechcianymi informacjami, jak robi to Facebook. Sprawia to, że Twitter jest postrzegany jako o wiele bardziej wiarygodne źródło i z tego powodu dziennikarze częściej inspirują się nim przy tworzeniu swoich materiałów. Pułapką dla wielu użytkowników może być rosnące zjawisko „fake newsów”, które polega na upublicznianiu i przekazywaniu dalej fałszywych informacji, wprowadzających opinię publiczną w błąd. Kluczowe wydają się więc w tym miejscu: rzetelność dziennikarska oraz sprawdzenie i zweryfikowanie źródła informacji. [1]

[1] SDP.pl, Nowy gatunek „twitterodziennikarstwo”, 2017

Twitter nie wyprze klasycznego dziennikarstwa

Według przeszło 70% przebadanych dziennikarzy Twitter nie ma szans wyprzeć w przyszłości tradycyjnej dystrybucji komunikatów prasowych. 17% uważa, że istnieje szansa, że Twitter stanie się narzędziem, gdzie zostanie przeniesiona wysyłka kluczowych informacji. Ponad 7% z nich uważa, że będzie to dotyczyło komunikatów korporacyjnych, niespełna 10% jest zdania, że dotknie to każdej informacji, a 12% nie ma na temat przewidywań sprecyzowanej opinii.

Twitter wymusił na nas zwięzłość przekazu. Sprawił, że żyjemy w kulturze 140 znaków, które wymagają precyzji w formułowaniu myśli i spostrzeżeń, bez zbędnych ozdobników. Nawet ostatnie ruchy serwisu i dwukrotne zwiększenie objętości tweetów wymaga zachowania higieny języka – dodaje Piotr Jamrogiewicz, account director w d*fusion communication. To dobra lekcja dla konsultantów – dodaje.

Piotr Jamrogiewicz, account director w d*fusion communication

Większość polskich dziennikarzy jest również zdania, że wywiady przeprowadzane w sposób tradycyjny są o wiele bardziej skuteczne. Niespełna 70% nie chce korzystać z Twittera w celu zaaranżowania wywiadu. Co trzeci badany dziennikarz chciałby przetestować tę formę, aby przeprowadzić ciekawą rozmowę. Natomiast, jedynie 3% respondentów skorzystało z Twittera w celu przygotowania wywiadu i chętnie uczyni to ponownie. Równie niską popularnością, co aranżowanie wywiadu na Twitterze, charakteryzują się konferencje w formie TweetChata. Skorzystało z nich jedynie 7% przebadanych dziennikarzy.
Pytanie nr 7.JPG

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

Pytanie nr 7.JPG

grafika | 89 KB

Pobierz
Pytanie nr 8.JPG

grafika | 81,2 KB

Pobierz
Pytanie nr 5.JPG

grafika | 94,3 KB

Pobierz
Pytanie nr 6.JPG

grafika | 73,8 KB

Pobierz
Pytanie nr 4.JPG

grafika | 68 KB

Pobierz
Pytanie nr 3.JPG

grafika | 71,9 KB

Pobierz
Pytanie nr 2.JPG

grafika | 72,8 KB

Pobierz
Pytanie nr 1.JPG

grafika | 55,3 KB

Pobierz
Badanie dfusion communication - komunikacja w 140 znakach_odpowiedzi.pdf

pdf | 325 KB

Pobierz
Badanie dfusion communication - komunikacja w 140 znakach.docx

docx | 64,3 KB

Pobierz
d'fusion_logofiolet_kontra_CMYK.jpg

grafika | 1,28 MB

Pobierz
Powiązane artykuły
LinkedIn po polsku, czyli stracona szansa na większą sprzedaż

temu

Wyniki badań „Social Selling po polsku – malowane trawniki czy realne narzędzie sprzedaży?”, przeprowadzonych przez d*fusion communication
Dobry brief, czyli co klient miał na myśli

temu

Choć często traktowany jako zbędna formalność, brief jest fundamentem owocnej współpracy pomiędzy klientem a agencją. Odpowiednie przygotowanie dokumentu, podobnie jak np. stworzenie wciągającej prezentacji, jest sztuką. Jak zatem przygotować dobry brief?
Panie Władku… kręta droga od papieru do cyfry

temu

„Panie Władku, niech Pan pobiegnie na magazyn i zliczy paczki” – to słowa dzisiaj wywołują uśmiech, ale kilka lat temu właśnie tak wyglądała analiza stanów magazynowych. Czy po wprowadzeniu rozwiązania informatycznego Pan Władek stracił pracę? W żadnym wypadku - wciąż biega z kartką między magazynem a gabinetem szefa. Dlaczego cyfrowe zmiany postępują tak wolno? Z badania Digital Helix wynika, że 84% podejść do transformacji cyfrowej kończy się niepowodzeniem. Przyczyny są prawie zawsze takie same: brak odpowiedniej komunikacji, operowanie półprawdami i luki kompetencji cyfrowych w organizacjach.
Ej! Aj! – czy AI aż tak boli?

temu

Tytułowe okrzyki to nic innego jak fonetyczny zapis skrótu AI (Artificial Intelligence), który w ciągu ostatnich miesięcy wychyla się niemal z każdego medium biznesowego i technologicznego. Obok fascynacji zjawiskiem sztucznej inteligencji gdzieś tam w tle czai się niepewność. Dlaczego? No bo czy ta sztuczna inteligencja nie okaże się lepsza od naszej własnej… Ups.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.